http://www.grupaoszczedzam.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/998017oszczedzajcieplo_02_01.gif http://www.grupaoszczedzam.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/386576_MiejsceNaTwojaReklameA.gif http://www.grupaoszczedzam.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/174580_RoletyZaluzje.gif http://www.grupaoszczedzam.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/873638SUPERPROMOCJA.gif http://www.grupaoszczedzam.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/978599Copyright1.gif
Start
Copyright2

_miejscenatwojareklameb




UwagaGaz

UwagaSchody

UmyjRece-Prosze
Nowy numer Platformy Obywatelskiej – bardziej niebezpieczny niż ACTA PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
sobota, 18 lutego 2012 17:04
Projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz ustawy kodeks cywilny, który został skierowany do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów.
„Rozdział 3a – Procedura powiadomienia i blokowania dostępu do bezprawnych informacji
Art. 15a. Osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, która posiada informację o bezprawnych treściach zamieszczonych w sieci Internet, zwana dalej „uprawnionym”, w celu zablokowania takiej informacji może przesłać do usługodawcy wiarygodną wiadomość, zawierającą:
1) dane określające uprawnionego, składającego zawiadomienie o umieszczeniu w sieci Internet bezprawnych informacji,
2) dane kontaktowe uprawnionego,
3) podpis uprawnionego albo osoby go reprezentującej,
4) jednoznaczne wskazanie informacji, które naruszają prawa lub przedmiot działalności uprawnionego, do których dostęp powinien zostać zablokowany,
5) uzasadnienie,
6) dane umożliwiające usługodawcy zlokalizowanie bezprawnej treści,
7) kopię pełnomocnictwa, oświadczenie uprawnionego o:
- braku autoryzacji treści zamieszczonych w sieci Internet,
-zgodności z prawdą przedstawionych informacji.
Art. 15b. 1. Usługodawca może umieścić na swojej stronie podmiotowej formularz wiarygodnej wiadomości, zawierający elementy określone w art. 15a ustawy.”

actaProjekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz ustawy kodeks cywilny, który został skierowany do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów.

„Rozdział 3a – Procedura powiadomienia i blokowania dostępu do bezprawnych informacji

Art. 15a. Osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, która posiada informację o bezprawnych treściach zamieszczonych w sieci Internet, zwana dalej „uprawnionym”, w celu zablokowania takiej informacji może przesłać do usługodawcy wiarygodną wiadomość, zawierającą:

 

Poprawiony: sobota, 18 lutego 2012 17:28
Więcej…
 
Nie planowano konsultacji społecznych ws. ACTA PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 09 lutego 2012 11:49

actaPortal TVN24.pl ujawnił instrukcję ws. wprowadzania ustawy ACTA z lipca 2009 roku. Wynika z niej, że nie planowano konsultacji społecznych ws. ACTA. - Projekty poszczególnych rozdziałów nie powinny być udostępniane poza kręgi administracji publicznej - czytamy w dokumencie. Delegacja ministerstwa kultury nie sprzeciwiła się takiemu rozwiązaniu.

 

 

Więcej…
 
ACTA: Najpierw prawda, potem debata - postulują organizacje społeczne PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 06 lutego 2012 12:51

actaNa "obywatelskiej debacie dotyczącej wolności i praw w internecie", organizowanej na szybko przez premiera, nie pojawią się organizacje społeczne mające w tej sprawie najwięcej do powiedzenia. W oświadczeniu przygotowanym dziś podczas Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu czytamy: "w świetle kontrowersji, jakie narosły wokół tematu ACTA, uważamy, że warunkiem niezbędnym do prowadzenia tej debaty w sposób uczciwy jest jej pełna jawność i otwartość". Tych dwóch czynników w działaniach rządu nadal brakuje.

 

Poprawiony: poniedziałek, 06 lutego 2012 13:06
Więcej…
 
Siedem grzechów głównych reklamodawców PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 06 lutego 2012 12:25

 

Roman JedrkowiakAutor: Roman Jędrkowiak, szef ADHD Warsaw, wcześniej m.in. szef marketingu ING Banku Śląskiego, jako dyrektor marketingu laureat kilkunastu nagród Effie.

 

 

Marketingowcy to specjaliści w wydawaniu cudzych pieniędzy. Czy podejmowaliby te same decyzje, gdyby musieli sięgać do własnej kieszeni? Ich pomyłki bowiem oznaczają bardzo pokaźne konsekwencje finansowe.
Kiedyś mówiło się,  że „połowa środków, które idzie na kampanie reklamowe to pieniądze wyrzucone w błoto. Problem w tym, że nikt nie ma pojęcia, która połowa idzie na straty”. To stary i nieprawdziwy pogląd, ale mam wrażenie, że ma się nadal dobrze w części firm i jest traktowane jako swoiste alibi.
Nie jest moim założeniem udowadnianie, że można łatwo zmierzyć skuteczność reklamy – bo wcale to nie jest proste. Jednak można określić kilka błędów wciąż często przytrafiających się tym, którzy decydują o wydawaniu pieniędzy na reklamę oraz ich przełożonym.
Zarządzałem marketingiem w dużych firmach przez wiele lat. Zaobserwowałem przez ten czas kilka najpowszechniejszych błędów jakie popełniają marketerzy. Niektóre z tych zdarzały się mi samemu. Poniżej przedstawiam marketingowe błędy najbardziej szkodliwe dla skuteczności wydawanych budżetów reklamowych.
Błąd 1. Mierzymy wiele. Czasem pomijając to co najistotniejsze. Czyli share of mind ważniejsze od share od spend.
Marketerzy starają się zmierzyć bardzo dużo, lecz jeżeli umyka ich pomiarom skuteczność najpoważniejszego wydatku jakim jest reklamowy budżet to również tracą szansę na wykorzystanie najbardziej rozległego obszaru możliwej optymalizacji.
Z tego powodu tak ważne staje to, żeby zmierzyć skuteczność rzeczywistego reklamowego przekazu na reprezentatywnych grupach. Idealnie jeżeli taki pomiar jest przeprowadzany cyklicznie. No i musi być to być pomiar rzeczywistości, czyli mierzymy prawdziwe przekazy reklamowe, w naturalnym otoczeniu. Chodzi w nim o to czy reklama jest spontanicznie słyszana przez konsumentów, co zostaje im w głowach z komunikatu, jakie znaczenia ma przekaz na opinię o marce oraz skłonność do wzięcia pod uwagę naszej oferty przy rozważaniu zakupów. Bardzo ważne by taki pomiar uwzględniał kontekst  konkurencyjnych marek. Ten rodzaj badania wprost pokazuje jakie reklamy są dobre a jakie słabe. Tym samym upada dogmat, który głosi, że najbardziej liczy się wielkość budżetu. Inną wartością takich cykliczne powtarzanych pomiarów jest zdobywanie wiedzy o mechanizmach na podstawie, których działa branża. Marketerzy zarazem mogą poznać i zrozumieć czynniki powodujące, że dana reklama lepiej jest zapamiętywana. Zła wiadomość jest taka, że w ten sposób można mierzyć kampanię wyemitowaną.
Na obronę działów marketingu mogę jedynie dodać, że działają oni pod dużą presją domów mediowych (i ich wielu narzędzi analitycznych). A dom mediowy z definicji bardziej skupia się na stronie share of spend, częstotliwości kontaktów, zasięgu. I często w swoich rekomendacjach rekomenduje np. więcej spotów 15 sekundowych niż mniejszą ilość ale dłuższych 30 sekundowych, nie zważając na rzeczywisty efekt komunikacyjny. Każdy marketer wie, że nie przekłada się to automatycznie na zauważalność i zapamiętywalność kampanii. Nie każdy z nich tę wiedzą wdraża w praktykę.
Z drugiej strony marketerzy często „udają, że mierzą” część kreatywną. Robią focusy, badają animatiki. Jako osoba, która osobiście odpowiadała za wydanie kilkuset milionów złotych budżetu marketingowego w swoim życiu zawodowym, mam silne przekonanie, że większości pomysłów komunikacyjnych nie da się zmierzyć przed ich wyprodukowaniem i umieszczeniem w rzeczywistym środowisku. A jak wiele badań robi się tylko dla korporacyjnego spokoju ducha, to już niech Szanowny Czytelnik niech sobie sam dopowie. No, bo czy 1,5 godzinna dyskusja grupy respondentów, którzy przychodzi tam dla pieniędzy jest rzeczywiście tak bliska prawdziwej sytuacji konsumenckiej? A cztery takie grupy? Sorry drodzy badacze.
Ostatnia uwaga w tej części dotyczy czasu. Wyciąganie wniosków z pierwszego tygodnia kampanii (i wpadanie zaraz w panikę) w pierwszych dniach kampanii jest częstą praktyką.
Oprócz przedsięwzięć, które naturalnie mają na celu niezwłoczne rezultaty (np. promocja, otwarte dni, infolinia) nie wyolbrzymiałbym znaczenia słupków sprzedaży w pierwszych dniach po  premierze kampanii reklamowej. Ten czas to dla szefa marketingu najlepsza pora na tygodniowy urlop, bo wówczas zaczynają się w środku firmy mnożyć wątpliwości w rodzaju: „ta kampania nic nie  daje, musimy szybko coś zmodyfikować”.
Błąd 2. Grono specjalistów decyduje się na wybór agencji.
Decyzja o tym jaką reklamową agencję lub dom mediowy wybrać zazwyczaj oznacza rodzaj małych firmowych igrzysk. Pojawia się mnóstwo ochotników do głośnego zakomunikowania swoich ocen. Zwykle na końcu tych sporów powstaje rodzaj komisji, w której często prawdziwi profesjonaliści są w mniejszości. Dlatego też często agencje tworzą spektakularne prezentacje wychodząc z założenia, że przetarg to rodzaj festiwalu wdzięku.
Inna sprawa to komórki firm odpowiedzialne za zakupy. Zwykle kierując się dobrymi przesłankami dążą one za wszelką cenę do udokumentowania swojej przydatności. Kończy się to często potraktowaniem agencji jak dostawcy wody mineralnej. Gorzej kończy się, gdy dochodzi do wyboru domu mediowego. Wówczas wiadomo, że marża (zwana prowizją) umieszczona w umowie zazwyczaj ma mało wspólnego z faktyczną marżą, jaką reklamodawca przekazuje pośrednikom. Jednak dział zakupów ma okazję do uroczystego ogłoszenia negocjacyjnego zwycięstwa. A wszyscy powtarzają w procesie, że bardzo ważna jest jakość.
Błąd 3. Fetysz PowerPointa
Pracownicy wszelkich agencji to na ogół świetni specjaliści w produkowaniu slajdów, szacunków, power pointowych prezentacji. Ale jeżeli najważniejsze staje się produkowanie kolejnych analiz, analiz tychże analiz, opracowań, ilustracji oraz kiedy dział marketingu nie ma pewności, w która stronę zmierzać, to mamy problem. Kłopotem staje się także sytuacja, w której praca nad uzasadnianiem poszczególnych podjętych decyzji ma większe znaczenie niż same rozstrzygnięcia. Ogon zaczyna kręcić psem, a praktyka dzielących włos na czworo prezentacji nie przysparza nowych biznesów. Mam świadomość, że łatwiej się o tym pisze, niż wdraża w rzeczywistości. Ale wiem też, że opłaca się zmieniać tę proporcje.
Błąd 4. Zanik relacji osób decyzyjnych z wykonawcami.
Pomimo, że to trywialna przypadłość to występuje ona dość powszechnie w firmach. Zazwyczaj rodzi się w sytuacji kiedy zarządzający komunikacją nie jest właściwym decydentem, a zaledwie przekazuje swoje racje na wyższe szczeble w firmie. Im więcej pośredników na tych liniach tym słabszy staje się ostateczny efekt. Taka kilku etapowa ścieżka sprawia, że idea traci swoje atuty i autentyczność, bo na priorytetem staje się komfort i uśredniona ocena danego pomysłu. Długo dywagujący nad kreacją zarząd to dobra, symboliczna ilustracja takiej postawy.
Błąd 5. Hurra optymistyczny brief
W tym wypadku reklamodawcy oczekują, że jakimś niesamowitym zrządzeniem agencja reklamowa uczyni cud i wpadnie na pomysł jak zakomunikować konsumentom przekaz o mnóstwie cech swojego produktu lub usługi. Na dodatek w sposób inny, bardziej frapujący niż konkurencja i rzecz jasna mniej kosztowny. Reklamodawcy dodatkowo chcą dorzucić do briefu nakaz osiągnięcia dodatkowych celów i sugestie uwzględnienia w reklamowym przekazie kolejnych treści.
Frapujące jest, że te same osoby, które oczekują od agencji reklamowych osiągnięcia takich karkołomnych celów, po wyjściu z biura podchodzą do reklam jak każdy przeciętny konsument. Ignorują reklamy, nie zapamiętują ich treści. W świadomości zostaje im tylko te kilka najlepszych reklam.
Błąd 6. Brak pewności siebie, a czasem odwagi.
Tak. To błąd w sztuce w obszarze komunikacji marketingowej. Zarządzający pieniędzmi przeznaczonymi na reklamę powinien wziąć na swe barki odpowiedzialność. Musi czasami wliczać w koszta ryzyko nieszablonowego, łamiącego stereotypowe oczekiwania pomysłu. Gdy dział marketingu jest niepewny swojego zdania to następuje powrót do wyjaśnień o połowie budżetu reklamowego, która idzie w  błoto. Lub też rusza machina powstających zestawów analiz i tabelek na wytłumaczenie każdej z ewentualnych decyzji.
Nie raz dochodziły mnie słuchy o tym, że agencje utrzymuje się w strachu magicznym wyrazem „zarząd”. Wystarczy powołać się na frazę „zarząd zdecydował” i to już wystarcza za argumentację w relacjach z agencjami. Jeżeli ktoś chciałby opisać zarząd firmy wyłącznie bazując na opiniach ludzi z agencji reklamowych to mogłoby z takiego obrazu wyłonić się jakieś monstrum, które kilka razy w miesiącu z racji z góry przyjętego dogmatu musi zablokować kilka fajnych pomysłów. Być może również okazałoby się, że zasadniczym kryterium bycia członkiem zarządu jest amnezja dotycząca podstawowej znajomości reklamowych reguł. Jednak jestem przekonany, że kondycja polskiej reklamy nie powstaje tylko i wyłącznie jako pochodna źle nastawionych do niej ludzi z zarządów.
Błąd 7. Lekceważenie strategicznego podejścia
Powszechna przypadłość. Kampania na ogół są zaledwie taktyczne, bez wyobrażania sobie marki w dłuższej perspektywie. Konsumenci więc nie mają okazji do zakonotowania i zrozumienia informacji, przekazu reklamowego bo spotykają się z nim tylko przy okazji jednej kampanii.  Prawidłowo zarządzane marki budują swą narrację i pozycjonowanie latami. Nie oznacza to bynajmniej konfliktu z równoległym komunikowaniem promocji. Bogata w kilkadziesiąt milionów złotych  rocznego budżetu marka, która  przez takie podejście nie utrwala jakiegoś wyrazistego dla siebie przekazu, ma problem. Można zasiać w świadomości konsumentów taką specyficzną dla marki myśl nawet mniejszym kosztem, ale  wówczas potrzeba na to więcej czasu, lub osiąga się taki efekt wśród mniejszej liczby konsumentów. I oczywiście kreatywna, jednoznaczna komunikacja poprawia efekt.
Jeden z moich przełożonych podzielił się kiedyś ze mną cenną uwagą „Kiedy wahasz się jaką decyzję podjąć w swej pracy, to wyobraź sobie, że posiadasz wiele akcji swojej firmy”. To nieskomplikowana wytyczna, która pozwala podejmować decyzje sprawniej i z większym spokojem ducha. Bo jeżeliby kierujący działami marketingu musieliby sięgać do własnej kieszeni to ustrzegli by się części kosztownych pomyłek.
Źródło: Wirtualnemedia.pl

Marketingowcy to specjaliści w wydawaniu cudzych pieniędzy. Czy podejmowaliby te same decyzje, gdyby musieli sięgać do własnej kieszeni? Ich pomyłki bowiem oznaczają bardzo pokaźne konsekwencje finansowe.

Kiedyś mówiło się,  że „połowa środków, które idzie na kampanie reklamowe to pieniądze wyrzucone w błoto. Problem w tym, że nikt nie ma pojęcia, która połowa idzie na straty”. To stary i nieprawdziwy pogląd, ale mam wrażenie, że ma się nadal dobrze w części firm i jest traktowane jako swoiste alibi.

 

Poprawiony: poniedziałek, 06 lutego 2012 13:06
Więcej…
 
Wszystkie dzienniki zanotowały spadki sprzedaży w 2011 roku PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 06 lutego 2012 12:15
W 2011 roku spadła sprzedaż wszystkich największych dzienników ogólnopolskich - najwięcej straciła “Gazeta Wyborcza” a najmniej “Dziennik Gazeta Prawna”.
rednia sprzedaż ogółem lidera zestawienia dziennika “Fakt” (Ringier Axel Springer Polska) w 2011 r. wyniosła 394 453 egz., czyli o 9,7 proc. mniej niż w 2010 roku - wynika z najnowszych danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl.
Średni wynik zajmującej drugie miejsce "Gazety Wyborczej" (Agora) to 270 635 egz.,  co oznacza spadek o 11,1 proc. w stosunku do 2010 roku.
Na trzecim miejscu utrzymał się "Super Express" (Murator), którego sprzedaż w ub.r. zmniejszyło się o 5,3 proc. względem wcześniejszego roku i wyniosło 173 623 egz.
>>> Sprzedaż dzienników w 2010 roku - raport portalu Wirtualnemedia.pl
Za podium znalazła się "Rzeczpospolita". Tytuł wydawany przez Presspublikę zanotował w ub.r. wynik na poziomie 100 293 egz., co oznacza spadek o 10,8 proc.
Pierwszą piątkę zamyka “Dziennik Gazeta Prawna” (Infor Biznes), którego sprzedaż wyniosła 74 868 egz.
Źródło: Wirtualnemedia.pl

gazetyW 2011 roku spadła sprzedaż wszystkich największych dzienników ogólnopolskich - najwięcej straciła “Gazeta Wyborcza” a najmniej “Dziennik Gazeta Prawna”.
Średnia sprzedaż ogółem lidera zestawienia dziennika “Fakt” (Ringier Axel Springer Polska) w 2011 r. wyniosła 394 453 egz., czyli o 9,7 proc. mniej niż w 2010 roku - wynika z najnowszych danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl.Średni wynik zajmującej drugie miejsce "Gazety Wyborczej" (Agora) to 270 635 egz.,  co oznacza spadek o 11,1 proc. w stosunku do 2010 roku.Na trzecim miejscu utrzymał się "Super Express" (Murator), którego sprzedaż w ub.r. zmniejszyło się o 5,3 proc. względem wcześniejszego roku i wyniosło 173 623 egz.

 

Poprawiony: poniedziałek, 06 lutego 2012 12:23
Więcej…
 
Najchętniej oglądane kanały tematyczne PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:25

tvn24Kanał TVN 24 był w styczniu br. niezmiennie najpopularniejszym kanałem tematycznym. Pozostałe dwa miejsca na podium dzięki awansom zajęły Eurosport i Polsat News. Zestawienie top 40 kanałów w raporcie Wirtualnemedia.pl.

 

 

Jak wynika z danych Nielsen Audience Measurement przygotowanych przez Atmedia dla Wirtualnemedia.pl, liderująca zestawieniu stacja TVN 24 miała w styczniu br. udział na poziomie 2,9 proc., czyli o 7,2 proc. mniejszy niż rok wcześniej.
Na drugim miejscu znalazł się Eurosport, który awansował z miejsca szóstego. Jego udział poszedł do góry o 19,7 proc. do 0,87 proc. Podium zamyka Polsat News z udziałem także na poziomie 0,87 proc. (ale niższą oglądalnością). Stacja ta zanotowała wzrost wyniku o 17,5 proc. i awansowała z pozycji piątej.
Najwięcej w pierwszej dziesiątce było kanałów dziecięcych, czwarte miejsce zajął Cartoon Network, piąty był Disney Channel (zanotował największy spadek w top 10, wynoszący 21,4 proc. i spadł z miejsca drugiego), siódmy - Disney XD, a na dziesiątym miejscu z wynikiem 0,56 proc. zadebiutował w zestawieniu Disney Junior.
Dwa miejsca w top 10 zajęły też stacje dokumentalne: Discovery Channel i National Geographic Channel. Ten drugi kanał zakończył styczeń br. na największym plusie w dziesiątce, wynoszącym 105,5 proc. i uplasował się na pozycji dziewiątej.
Źródło: Wirtualnemedia.pl

Jak wynika z danych Nielsen Audience Measurement przygotowanych przez Atmedia dla Wirtualnemedia.pl, liderująca zestawieniu stacja TVN 24 miała w styczniu br. udział na poziomie 2,9 proc., czyli o 7,2 proc. mniejszy niż rok wcześniej.Na drugim miejscu znalazł się Eurosport, który awansował z miejsca szóstego. Jego udział poszedł do góry o 19,7 proc. do 0,87 proc. Podium zamyka Polsat News z udziałem także na poziomie 0,87 proc. (ale niższą oglądalnością).

 

Poprawiony: poniedziałek, 06 lutego 2012 11:58
Więcej…
 
Monika Richardson i Roman Czejarek poprowadzą “Raz lepiej, raz gorzej” w TTV PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:06

ttv“Raz lepiej, raz gorzej” - tak nazywać się będzie nowy magazyn na żywo nadawany wieczorami w TTV. Wśród prowadzących evening show znajdą się m.in. Monika Richardson i Roman Czejarek.

W magazynie znajdą się rozmowy ze “zwykłymi” ludźmi z całego kraju, który odbywać się będą za pomocą Skype'a. W programie prezentowane będą też filmiki czy zdjęcia nadesłane przez widzów. W studiu gościć będą eksperci, a rozmowy będą przeplatane materiałami z różnych dziedzin życia codziennego. Poza tym w “Raz lepiej, raz gorzej” pojawią się stałe cykle jak “Drugie dno” (cykl pokazujący inne spojrzenie na wiadomości  dnia), “Daj się przekonać” (cykl mający przekonywać zwolenników pewnych idei do zmiany zdania) czy „Mistrz cienkiej riposty” (uliczne sondy).

 

Więcej…
 
XIV Charytatywny Bal Dziennikarzy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 06 lutego 2012 10:52

XIV Charytatywny Bal DziennikarzyLudzie mediów na XIV Charytatywnym Balu Dziennikarzy

 

Już po raz czternasty, tradycyjnie w auli Politechniki Warszawskiej, odbył się Charytatywny Bal Dziennikarzy. Dochód z sobotniej imprezy zostanie przeznaczony na stypendia edukacyjne dla wyrównania szans ubogiej młodzieży ze wsi i małych miast.
W sobotni wieczór w auli Politechniki Warszawskiej było bardzo tłoczno. Dopisali politycy z pierwszych stron gazet, ministrowie, parlamentarzyści, aktorzy i piosenkarze. Na czerwonym dywanie największe zainteresowanie fotoreporterów wzbudziła dziennikarka Monika Olejnik, prezenterka Agata Młynarska i szef resortu kultury Bogdan Zdrojewski.
Gości witali prowadzący imprezę prezenterka Marzena Rogalska oraz Rafał Rutkowski, aktor Teatru Montownia. Ta para poprowadziła również aukcję charytatywną. Największym zainteresowaniem spośród przedmiotów ofiarowanych na tegoroczną licytację cieszył się samochód sterowany radiem Porsche Verva Racing Team, z autografem Kuby Giermaziaka, jednego z najlepszych naszych kierowców. Wyścigówka została wylicytowana za kwotę 18 tys. zł.

Już po raz czternasty, tradycyjnie w auli Politechniki Warszawskiej, odbył się Charytatywny Bal Dziennikarzy. Dochód z sobotniej imprezy zostanie przeznaczony na stypendia edukacyjne dla wyrównania szans ubogiej młodzieży ze wsi i małych miast.
W sobotni wieczór w auli Politechniki Warszawskiej było bardzo tłoczno. Dopisali politycy z pierwszych stron gazet, ministrowie, parlamentarzyści, aktorzy i piosenkarze. Na czerwonym dywanie największe zainteresowanie fotoreporterów wzbudziła dziennikarka Monika Olejnik, prezenterka Agata Młynarska i szef resortu kultury Bogdan Zdrojewski.Gości witali prowadzący imprezę prezenterka Marzena Rogalska oraz Rafał Rutkowski, aktor Teatru Montownia.

 

Poprawiony: poniedziałek, 06 lutego 2012 11:03
Więcej…
 
Sondaż: Ruch Palikota znowu przeskoczył SLD i PSL

palikotPO, PiS, Ruch Palikota – to pierwsza trójka wyborczego sondażu TNS OBOP. Niezdecydowanych jest aż 26 proc. spośród tysiąca badanych wyborców.

Jak wynika z sondażu dla „Gazety Wyborczej” PO ma, podobnie jak przed weekendem, 31 proc., a PiS – 21 proc.(o punkt procentowy mniej). Sondaż potwierdził mocne poparcie dla Ruchu Palikota (8 proc.), który już drugi raz w badaniu „GW” przeskoczył zarówno SLD, jak i PSL (po 6 proc.).

Więcej…
 
Nickelodeon HD w ofercie Cyfrowego Polsatu

Już 4 października 2011 roku do portfolio Viacom International Media Networks w Polsce dołączy pierwszy młodzieżowy kanał high definition - Nickelodeon HD. Tego samego dnia nowa stacja, firmowana marką Nickelodeon dostępna będzie w ofercie Cyfrowego Polsatu - największej platformy satelitarnej, posiadającej ponad 3,5 miliona abonentów. Nickelodeon HD to pierwszy kanał młodzieżowy w jakości HD, dostępny w Polsce.  W październiku stacja pojawi się w kraju, poszerzając lokalne portfolio stacji dziecięcych grupy, liczące obecnie 11 kanałów.

Więcej…
 
Komunikacja w przestrzeni realnej i wirtualnej
artyk_119_1Jeszcze niedawno słowo "rozmowa" miało tylko jedno znaczenie. Odbywała się twarzą w twarz. Nikt nie zastanawiał się nad tym, jak wyglądałaby, gdyby nie widziało się rozmówcy i nie słyszało jego głosu. Dziś nikogo już nie dziwi określanie tą samą nazwą wystukiwania słów na klawiaturze komputera i odczytywanie odpowiedzi w formie liter na jego monitorze.
Nastała era społeczeństwa informacyjnego, a internet stał się podstawowym medium, towarzyszącym większości ludzi w życiu codziennym. Używa się go podczas pracy, nauki i rozrywki.
Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 2

Facebook.pl

wycisztelefonprosze

calkowityzakazpalenia

telefonalarmowy112
paleniezabronione1

cmentarzpodnadzoremkamer

paleniezabronione

miejscedlapalacych

oszczedzajwodeprosze

obiektmonitorowany
oszczedzajenergieprosze

obiektmonitorowany1
obiektpodnadzoremkamer